sobota, 28 marca 2026

Po przerwie

 Minęło prawie 2 i pół roku. I wiele się zmieniło. Nie wiem jak to logicznie przedstawić. Nie jestem sama z dzieckiem, zawsze przychodzą dziadkowie. Ja boję się z nim sama iść na spacer, przez co

teściów mówi że jestem upośledzona. Byłam ostatnio na ramenie z narzeczonym dziecko biegało po całej knajpie. Ale byłam zadowolona. Jakoś się wstydzę to pisać.  Chodzę do psychiatry, ostatnio do mnie przyjechała i w poniedziałek będzie znowu. Nie czuję się źle, chociaż czasem nie mogę sobie znaleźć miejsca i jestem apatyczna, nieszczęśliwa. Nie pracuję. Przerabiam kurs fancy, kupiłam za 50 złotych. 

Teściowa zrobiła żur na obiad. Jeszcze mam resztki sprzed dwóch dni. A zastanawiałam się,  czy zrobić naleśniki. Udalo mi się trochę schudnąć po ciąży. Ale ten czas leci, dopiero chodziłam z brzuchem a tu dziecko już ma prawie 2 lata. I mówią mi,  żeby się cieszyć a ja czasem czuję się depresyjnie. Czy mam chodzić sama z dzieckiem? Raz byłam sama i i w umiałam się odnaleźć, wróciłam po 10 minutach. W kinie chyba ostatnio byłam na Avatar. Szczerze mówiąc nie pamiętam, czasem mi się wszystko myli. Myślałam że jedna książka jest nieczytana,  jak zaczęłam to stwierdziłam że tak. Jutro jesteśmy z Piotrem, chciałam iść na sushi. I znowu na Oliwier będzie buzował. No ale może będzie fajnie, ramen mi smakował. Ale czy dziecko może jeść sushi. Jem i jem, najeść się nie mogę. A Oliwerek chce siostrzyczkę. Chciałabym coś napisać, może opowiadanie.

No i co jeszcze. Może coś zjem.






Po przerwie

 Minęło prawie 2 i pół roku. I wiele się zmieniło. Nie wiem jak to logicznie przedstawić. Nie jestem sama z dzieckiem, zawsze przychodzą dzi...